fbpx
Blog, Travel

RPA – wakacje dla odważnych, szalonych czy ciekawych? Wszystkim przyda się kilka praktycznych wskazówek!

4 lipca 2018
Republika Południowej.Afryki (RPA)

Wyjazd do Afryki w dalszym ciągu jest dla wielu z nas niczym lot w kosmos. Dostępny dla wąskiej grupy rasowych podróżników, gotowych wystawić swoje życie i zdrowie na spotkanie z dzikimi bestiami, chorobami i fanatycznymi tubylcami. Czy Republika Południowej Afryki (RPA) to miejsce dla zwyczajnego turysty a tym bardziej podróżującej z dzieckiem rodziny?

1. Jak zaplanować trasę podróży

Decydując się lecieć na południowy koniec kontynentu afrykańskiego stajemy przed wyborem: Lot do Johanesburga albo do Cape Town. Niektórzy globtroterzy wybierają opcję trzecią, czyli lot do jednego z tych miast a powrót z drugiego. Ta trzecia opcja wydaje się rozsądna, ponieważ mamy szansę zobaczyć maksymalnie dużo z południowoafrykańskich „must see”. Co brzmi rozsądnie nie zawsze jest najlepsze, szczególnie kiedy podróżuje się z dzieckiem.

My postąpiliśmy jednak, według przyzwyczajeń jeszcze sprzed dziecka. Kupiliśmy bilety do Johanesburga, a wracać postanowiliśmy z Cape Town. Po 23 dniach podróżowania po „Czarnym Lądzie” i pokonaniu 4500 km samochodem z 11 miesięcznym dzieckiem, mamy dla was radę:

Zdecydujcie się na zwiedzanie jednej części kraju. Lećcie i wracajcie albo do Johanesburga albo do Cape Town. RPA to tak ogromny i pełen atrakcji kraj, że nie da się go zobaczyć w trzy tygodnie. Dystanse do pokonania są ogromne, nawet dla podróżujących bez dzieci. Uważamy, że zakochacie się w przyrodzie tego kraju tak jak my i chętnie tam wrócicie.

Czego nie należy ominąć, opisujemy bardziej szczegółowo w dwóch osobnych wpisach: trasa z Johanesburga oraz trasa z Cape Town.

2. Kiedy jechać

RPA znajduje się dokładnie na samym południu Afryki. Oznacza to dla nas, że kiedy u nas jest środek zimy u nich jest środek lata. Odpowiedź kiedy tam jechać narzuca się więc sama. Opuszczamy naszą kiepską, zimową aurę i jedziemy do Afryki 🙂

My byliśmy tam w październiku, czyli ich wiosną. Pogoda była dla nas całkiem łaskawa (bywało i 30 stopni), choć nieraz potrzebowaliśmy ubrać się w cieplejszą kurtkę, szczególnie kiedy dotarliśmy na południowe wybrzeże. Pewnie w grudniu czy styczniu słońca i ciepła jest zdecydowanie więcej

RPA - Plaża

3. Bezpieczeństwo

Obawa o bezpieczeństwo to główny hamulec, powstrzymujący nas przed podróżą do RPA. Nasłuchaliśmy się tak dużo o wydarzeniach sprzed dwóch dekad, że na samą myśl aby się tam znaleźć, serce podskakuje do gardła. Kiedy jechaliśmy tam bez zagwarantowanej eskorty batalionu GROM-u, wszyscy stukali się głowę. Czy słusznie?

RPA to kraj gdzie jedzie się odkrywać przyrodę, niekoniecznie mieszkańców. Jeśli kierować się ta zasadą, wtedy nic złego nie powinno się nam ze strony ludzi stać. Trzeba zdawać sobie jednak sprawę, że wzajemne animozje i uprzedzenia są tam tak świeże i silne, że nosząc biały kolor skóry, od raz wchodzimy do jednego z wrogich obozów.

Skutkuje to tym, że biali otaczają białych turystów opieką i troską a czarni akceptują aktualny status quo i można powiedzieć „zwieszenie broni”. Oczywiście nie można generalizować ale czuje się tam to w powietrzu. Ot choćby sytuacja w dużym mieście Durban na wschodzie kraju. Sytuacja jak ze starych kronik policyjnych. Staliśmy z wózkiem na przejściu dla pieszych prowadzącym od portu jachtowego w stronę centrum miasta. Nagle zatrzymał się koło nas samochód prowadzony przez białego kierowcę, który powiedział nam z troską – „spierdalajcie stąd” – co też posłusznie uczyniliśmy…

Podobnie w samolocie tuż przed lądowaniem mieszkanka Johannesburga skutecznie zniechęciła nas do pobytu w tym mieście.

Nocujemy zawsze w domach czy resortach będących małą fortecą i pod stałym monitoringiem. Ale ma to miejsce tak naprawdę w większych skupiskach ludzkich. Zasadą jest aby nie zatrzymywać się przy drodze zarówno w mieście jak i na autostradzie. Są nawet specjalne znaki drogowe informujące o tym. Ale w ramach stacji benzynowych, restauracji przydrożnych (jest tam dużo restauracji McDonnalds, Burger King, i innych fast food) czy sklepów, zwłaszcza tych większych nie ma obecnie ryzyka.

Konkluzja jest taka – nie kręcić się pieszo po większych skupiskach ludzkich za wyjątkiem centrum Cape Town, które jest zupełnie bezpieczne, na co znaczny wpływ ma ukształtowanie terenu. W miejscach turystycznych i parkach narodowych nie mamy się czego obawiać. Potencjalnie niebezpieczne osoby są trzymane z daleka od takich miejsc. Dodatkowo ci, którzy tam pracują dbają o bezpieczeństwo turystów z których żyją.

Przez ponad 3 tygodnie nie zdarzył się nam żaden niebezpieczny incydent ze strony białych ani czarnych mieszkańców RPA. Zdarzało się nam być w małych miejscowościach w centrach handlowych, restauracjach, parkach i na szlakach pieszych. Ludzie tam spotykani byli wręcz serdeczni i ciekawi naszej podróży z dzieckiem.

RPA Góry Smocze

4. Wymagane dokumenty

Jadąc do RPA potrzebujemy ważny paszport. Na miejscu mamy wbitą do paszportu 30-dniową wizę turystyczną, nie musimy się o nią ubiegać wcześniej.

Nie ma potrzeby mieć ze sobą żadnej książeczki szczepień.

Jadąc do Swazilandu(Suazi), wizę do 30 dni otrzymamy na granicy. Jeśli jednak chcemy przekroczyć granicę z Leshoto, musimy postarać się o wizę wcześniej. Najdogodniej w przedstawicielstwie Berlinie. Na granicy nic nie załatwicie, przynajmniej nie legalnie.

UWAGA – jadąc z dzieckiem do lat 18-tu, musimy posiadać jego paszport oraz oryginalny odpis aktu urodzenia przetłumaczony przez tłumacza przysięgłego na język angielski! Jeśli z dzieckiem podróżuje tylko jedno z rodziców, to musi mieć ze sobą notarialną zgodę drugiego rodzica na taką podróż, przetłumaczoną przez tłumacza przysięgłego oraz kopię jego dowodu tożsamości z numerem kontaktowym! To bardzo ważne, ponieważ nie zostaniecie wpuszczeni bez tych dokumentów do kraju!!!! O szczegółach przeczytacie na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych – tutaj: https://polakzagranica.msz.gov.pl/Republika,Poludniowej,Afryki,ZAF.html

RPA plaża

5. Jak podróżować

Jak każdy turystyczny kierunek, RPA możemy zwiedzać na 3 sposoby:

  1. Jadąc z dużym biurem podróży. O nic nie musimy się wtedy martwić. Zapewniają określony program, noclegi, jedzenie i transport. Nawet taka forma zwiedzania tego pięknego kraju może być atrakcyjna i polecamy ją tym, którzy wolą nie zabierać się za organizację takiego wyjazdu samemu.
  2. Znajdując małe, wykwalifikowane, lokalne biuro podróży, które przygotuje najbardziej odpowiadający naszym potrzebom pakiet atrakcji w czasie pobytu. Może to być opcja znacznie droższa od masowej turystyki ale w miarę uwzględniająca nasze potrzeby. W takim przypadku lokalni przewodnicy potrafią zaproponować ciekawe miejsca.
  3. Samodzielna organizacja wyjazdu. Oznacza największą swobodę i wpływ na to jak nasz wyjazd będzie wyglądał. Dostarcza zdecydowanie najwięcej niespodzianek poprze samodzielne odkrywania miejsc, ludzi i kultury. Ta opcja wymaga jednak pewnej odwagi i biegłości w podejmowaniu wielu decyzji w obcych warunkach.

Właściwie zawsze decydujemy się na tą trzecią opcję podróżowania. Jakie mamy doświadczenia z wyprawy do RPA?

RPA - Góra Stołowa

Jak się poruszać?

Trzeba wynająć samochód. Naszym zdaniem nie ma alternatywy. Międzynarodowe wypożyczalnie, oferujące szeroki wybór samochodów są dostępne na lotniskach. Zarezerwujcie auto już z Polski. Samochody są w dobrym stanie technicznym.

Pamiętajcie, że w RPA obowiązuje ruch lewostronny!

Dla własnego spokoju wyróbcie w waszym urzędzie komunikacji międzynarodowe prawo jazdy. Koszt jest niewielki a w razie czego uratuje was to przed spontanicznym mandatem stróża prawa. RPA to kraj z rozwiniętą siecią drogową w całkiem niezłej kondycji. Nie musimy w związku z tym wybierać dla siebie samochodu terenowego, jeśli na off-road nie zamierzamy z przekonania jechać. My bez problemów przejechaliśmy swoje 4500 km toyotą corollą w wersji sedan. Była nowiutka i nie sprawiła nam nigdy problemów, choć czasami doświadczyła od nas tras mini- terenowych 🙂

W RPA nie obowiązuje odpowiednik zasady „prawej dłoni”. Tam mało kto posiada legalnie zrobione prawa jazdy, więc regulacje na skrzyżowaniach są następujące: – wszyscy na skrzyżowaniu mają znak stop. A potem rusza ten co był pierwszy. Nawet jeśli pójdzie coś nie tak, to prędkość jest tak mała, że ewentualna stłuczka będzie niegroźna.

Gdziekolwiek byście nie dolecieli, weźcie pod uwagę wyjazdu od razu na prowincję, gdzie ruch jest niewielki. Zostając w Kapsztadzie czy Johanesburgu możecie być mocno zestresowani, jeśli nigdy lub dawno nie jeździliście po lewej stronie drogi
Nasz strach w momencie decyzji o wyjeździe miał wielkie oczy więc wykupiliśmy maksymalny pakiet ubezpieczenia na samochód. Nie odradzamy ale w czasie naszego pobytu nie wydarzyło się nic co uzasadniałoby aż taką ostrożność.

Cena wynajęcia samochodu nie była porażając i wyniosła ok 2700 zł za 23 dni ze wspomnianym pełnym ubezpieczeniem.

W każdym miejscu, gdzie są ludzie i da się zaparkować, pojawia się samozwańczy pan parkingowy. Oczywiście jest to bardzo denerwujące przy każdym kolejnym parkowaniu i można mu w ostateczności nic nie płacić. Mimo wszystko jednak spełniają oni funkcję parkingu strzeżonego. Często zostawiamy w aucie całkiem wartościowy dobytek i na kilka godzin idziemy coś zwiedzać…Wiedząc o procederze, można sobie założyć na początku wyjazdu jakiś budżet i minimalne kwoty im do łapy dawać. Kwestia waszej oceny.

Nie musicie się obawiać o zaopatrzenie w paliwo do samochodu. Kraj posiada gęstą sieć stacji benzynowych, także dobrze nam znanych jak shell, Bp.

Gdzie nocować?

Wbrew temu czego się spodziewaliśmy, w Południowej Afryce nie ma większych problemów ze znalezieniem noclegów. Zarówno tych bardzo ekonomicznych jak i droższych opcji w hotelach. My staraliśmy się możliwie najczęściej wybierać apartamenty z dwoma pokojami, tak aby móc położyć małą spać i mieć gdzie porozmawiać. Co może być dla was pomocne przy szukaniu noclegu w RPA? Jeśli wybieracie hotel, to najlepiej taki, który posiada swój parking

Korzystajcie ze sprawdzonych portali jak booking.com lub airbnb.com. W zasadzie z dnia na dzień masz do wyboru szeroką ofertę miejsc, które podlegają ocenom poprzednich gości. W razie problemów ich infolinia 24h na dobę pomoże wam znaleźć rozwiązanie.

Wybierajcie oferty, które posiadają już opinie poprzednich gości conajmniej na poziomie 7/10. Pożądane jest miejsce parkingowe przy obiekcie.

Wszędzie jest napisane aby nocować tylko u „białych”. W zasadzie nie spotkaliśmy innych ofert. Jeśli jedziecie ich wczesną wiosną lub jesienią, to w pierwszym markecie kupcie najtańszą farelkę (grzejnik elektryczny). Kosztuje niewiele a czasami może uczynić wasz nocleg bardziej komfortowy.

Hotel z basenem w RPA

Nie zdziwcie się, że wasze noclegi będą w domach otoczonych drutem kolczastym podłączonym do prądu. To jest standard.

Co zabrać, sklepy, pieniądze

Kiedy pakowaliśmy siebie i 11 miesięczne dziecko na wyjazd do RPA, zupełnie nie wiedzieliśmy czego się spodziewać w temacie możliwości robienia na miejscu zakupów. Finalnie zabraliśmy ze sobą 114 kg bagażu, co było chyba rekordem lini Qatar Airways. Okazało się na miejscu, że:

  1. Nie ma problemów na zrobienie dowolnych zakupów na miejscu. I to od smoczka, mleka dla dziecka, pieluch, jedzenia, sprzętu turystycznego, map, przewodników, aż po elektronikę czy samochody.
  2. Walutą w RPA jest rand. 1 ZAR to ok. 0,30 PLN. Nie ma sensu zdobywać lokalnych pieniędzy w Europie. Wyciągnijcie je po prostu z bankomatu na lotnisku.
  3. Zaskakująco dużo jest galerii handlowych, gdzie wygodnie można zrobić dowolne zakupy.
  4. Nie ma żadnych problemów z płaceniem kartą płatniczą czy kredytową. Nawet w Polsce jest czasami trudniej zapłacić „plastikiem” niż tam. Byle punkt z rękodziełem w miejscu pośrodku niczego posiada terminal płatniczy.
  5. Wystarczająco dużo jest bankomatów, gdzie wyciągniecie lokalne pieniądze.
  6. Odradzamy wymianę pieniędzy w bankach. Dziwnie trudno idzie im w bank przeprowadzenie takiej operacji. Próbowaliśmy raz i zajęło im to w dużej placówce dosłownie 1,5 godziny! Lepiej wyciągać pieniądze z bankomatu. Kiedy już musicie, to pamiętajcie aby mieć przy sobie paszport
  7. W sklepach i punktach usługowych bez problemu dogadzasz się po angielsku

Ceny w RPA są zbliżone do polskich, co sprawia, że podróż tam nie zdrenuje nadmiernie naszego portfela

RPA Kapsztad

Jedzenie

W RPA jest tak dobrze rozwinięte rolnictwo i handel międzynarodowy, że jesteśmy w stanie kupić wszystkie te produkty, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni w naszych sklepach. Importowane są nawet polskie produkty, które możemy spotkać na półkach sklepowych.

W restauracjach przeważają dania mięsne i w stylu brytyjskim, zwłaszcza śniadania. Popularne są też restauracje fast food. W turystycznych miejscach trafimy na kuchnię azjatycką, włoską a nawet grecką. Nad morzem da się zamówić całkiem dobrą rybę i owoce morza. To dla turystów.

Warzywna zupa z mięsem

Miejscowi nadal jedzą co tylko wpadnie im w ręce, nie zastanawiając się nad tworzeniem kulinarnych trendów.

Ciekawostką są na pewno dania z dziczyzny, czyli w tym przypadku mięso antylopy.

 

You Might Also Like