fbpx
Blog, Lifestyle, Parenting, Travel

Nasz apartament na Wyspach Kanaryjskich

9 lipca 2019
nasz apartament na Fuercie

Nasz Apartament Fuerteventura

Przez wiele lat szukaliśmy miejsca do którego chcielibyśmy wracać. Gdzie czulibyśmy się jak w domu, gdzie nasze ciekawskie charaktery dałyby się poskromić i… po prostu odpoczywać. Gdzie przez cały rok można liczyć, na słońce, ciepło i bryzę od morza. Wszystko to udało się nam znaleźć Na Wyspach Kanaryjskich. Zapraszamy do naszego nowego domu w Corralejo na Fuerteventurze!

Dlaczego Wyspy Kanaryjskie?

Wyspy Kanaryjskie są nazywane „Hawajami Europy”. I słusznie. To jedyne miejsce, gdzie bez względu na porę roku można spędzić czas w dobrej pogodzie. Tu sezon się nie kończy. Latem jest chłodniej niż w popularnych kurortach południa Europy. Ale to zima na Kanarach sprawia, że przyjeżdża tutaj coraz więcej turystów. Temperatura jest tu wówczas ok 20 stopni Celsjusza.
Wystarczy by wskoczyć w ciągu dnia w krótki rękawek, krótkie spodnie, założyć okulary słoneczne i iść na plażę. To idealna aura aby wyruszyć na rowerową wyprawę, pójść na górski szlak lub pobiegać wzdłuż wybrzeża czy spróbować swoich sił w sportach wodnych. Zawsze można też usiąść na kawę w klimatycznej kawiarni i skosztować przysmaków lokalnej kuchni.

Fuerteventura

Dlaczego Fuerteventura

Jak często bywa, to zbiegi okoliczności kierują naszymi wyborami i wpływają na całe życie. Wyspy Kanaryjskie odkryliśmy dzięki żeglarstwu, kiedy jeszcze nie był to rejon aż tak popularny turystycznie. Archipelag Wysp Szczęśliwych leży na szlaku pomiędzy Europą a Karaibami. To stąd wyruszał Krzysztof Kolumb w swym każdym rejsie do Ameryki. Do dziś, żeglarze robią tu ostatnie przygotowania przed przekroczeniem Atlantyku. Niektórzy właściciele jachtów przenoszą tu na okres zimy swoje floty. Mimo, że nie jest to akwen łatwy do żeglugi, spragnieni fali i wiatru żeglarze lecą na kanary aby oddać się swojej pasji.

Tak też było z nami. Basia na Kanary przypłynęła, przeprowadzając jako kapitan jacht aż z Chorwacji. Po drodze zawinęła m .in na Fuertę, a Boże narodzenie spędzała na jachcie w jednym z portów Teneryfy. Towarzyszyła jej mama, czyli dziewczynek babcia Róża. Adam także był pierwszy raz na Wyspach Kanaryjskich na rejsie. Wszyscy zaczęliśmy tam wracać, zwłaszcza w okresie zimowym dla przełamania polskiego mroku i smogu…

Kiedy podejmowaliśmy decyzję o zakupie apartamentu byliśmy, na Kanarach już wielokrotnie. Żeglowaliśmy, próbowaliśmy swoich sił w kitesurfingu, zwiedzaliśmy, a o Juleczce możemy nawet powiedzieć, że jest dzieckiem Fuerty 🙂

W czasie naszego ostatniego pobytu w Corralejo na wyspie Fuerteventura podczas Świąt Bożego Narodzenia i Sylwestra decyzja zapadła. Teraz albo nigdy! Byliśmy tam na tyle długo, że poczuliśmy prawdziwy klimat tego miejsca. Wyspę już znaliśmy, nie musieliśmy dużo zwiedzać. Mieszkaliśmy w domu nie hotelu, pracowaliśmy i żyliśmy tak jak mieszkańcy Kanarów. Zapragnęliśmy przynajmniej w jakiejś części do nich dołączyć.

Dlaczego Corralejo

Są trzy powody, które wpłynęły najbardziej na wybór miasta Corralejo na północy Fuerteventury. Są to:

  1. Największa na Kanarach, naturalna piaszczysta plaża należąca do olbrzymiego rezerwatu wydm. Jest tak duża, że nawet gdyby wszyscy turyści z wyspy przyjechali naraz właśnie na nią to i tak nie byłoby tłoku. Ta plaża to jeden z najbardziej popularnych spotów do uprawiania kitesurfingu w Europie.
  2. Miasto i jego charakter. Corralejo jest zdrowym połączeniem miejscowości turystycznej i normalnie funkcjonującego miasta, gdzie żyją i pracują jego mieszkańcy. Nie ma się poczucia, że jest to jeden, wielki hotel jak to ma miejsce choćby na południowym-zachodzie Teneryfy. Z uwagi na to, że przybywa tu wiele osób uprawiających sport, w mieście jest spory wybór dobrego, zdrowszego jedzenia i miejsc w klimacie aloha 🙂
  3. Miasto posiada port jachtowy, który ma być w najbliższym czasie rozbudowany. To żeglarskie okno na świat jest dla nas ważne. Może nasza firma https://slonnahoryzoncie.com postawi tam kiedyś swój jacht? 🙂 To byłoby coś

Fuerteventura

Poza tymi powodami jest wiele innych. Odszukaliśmy tam swoje ulubione miejsca, ulubione smaki, ulubionych ludzi.  Zawsze możemy wyjść na słońce i świeże powietrze. Rozpościera się stąd wspaniały widok na wysepkę Lobos i wyspę Lanzarote. A kiedy zacznie się dostrzegać urok, surowego piękna tej skalistej, pustynnej wyspy to można się nią zachwycać
bez końca. No i ten ocean I jego głos…

Czym chata bogata!

Po wielu perypetiach staliśmy się właścicielem apartamentu leżącego na zamkniętym osiedlu Mirador de las Dunas w Corralejo. To miejsce oddalone od portu o ok 4,5 km. Owszem mamy dalej aby dojechać do ulubionej kawiarni, ale za to w pobliżu nie ma przypadkowych ludzi i jesteśmy dalej od zgiełku przechodniów i samochodów. Na główną plażę mamy zresztą tak samo
blisko jak z centrum a kiedy chcemy, możemy przejść na nią przez teren parku.

nasz apartament na Fuercie

Planując pobyt na Fuercie naszym zdaniem i tak trzeba wynająć samochód aby móc dojechać we wszystkie warte odwiedzenia miejsca. W takim przypadku odległość kilku kilometrów przestaje mieć realne znaczenie. Podczas naszego pobytu dużo jeździmy też rowerem, który bez problemu można wypożyczyć.

Apartament o powierzchni użytkowej 101 m2, składa się z 3 sypialni, salonu z jadalnią, kuchni, 2 łazienek, pomieszczenia gospodarczego. Do apartamentu przynależy prywatny taras wielkości 95 m2 z widokiem na park narodowy, ocean, Wyspę Lobos, Lanzarote i pobliski wygasły wulkan. Apartament jest w pełni wyposażony w przybory, kuchenne, ręczniki, pościel, krzesełko dla
dziecka, łóżeczko rozkładane dla dziecka, internet, telewizor, meble na tarasie, grilla. W sumie wygodnie może tam mieszkać 6 osób plus małe dziecko. Mamy dostęp do prywatnego miejsca parkingowego oraz dużego basenu na zamkniętym terenie
osiedla.

nasz apartament na Fuercie

Miejsce to stworzyliśmy pod kątem własnej wygody – rodziny z dwójką dzieci. Wiedząc jakie potrzeby ma taka grupa zadbaliśmy aby i naszym gościom niczego nie zabrakło. Miejsca jest na tyle, że mamy możliwość zaprosić tam dodatkowo babcię, parę znajomych. To wszystko w czasie kiedy mieszkanie jest puste oferujemy także Wam

Warunki pobytu

Proponujemy naszym znajomym i czytelnikom naszego bloga następujące warunki udostępnienia naszego apartamentu:

100 EURO(430 zł) za dzień pobytu
80 Euro za końcowe sprzątanie
Minimalny czas najmu – 6 nocy

Sugerujemy wypożyczenie samochodu poprzez portal https://www.doyouspain.com/index.htm 

Istnieje możliwość zamówienia dowozu u naszego znajomego, który mieszka w Corralejo.

nasz apartament na Fuercie

Uważamy, że te warunki są bardzo przystępne jak za miejsce o takim standardzie i wielkości. Oczywiście przy dłuższym pobycie możliwa jest negocjacja ceny.

Wkrótce oferta pojawi się na portalach booking oraz airbnb, zachęcamy jednak do bezpośredniego kontaktu z nami pod adres mailowy adam@mrozowicz.pl, basia@mrozowicz.pl albo za pośrednictwem facebook’a.

Zapraszamy w nasze kanaryjskie progi – gość w dom, Bóg w dom!

You Might Also Like